effectivepr warszawa - agencja marketingowa
  • Polski
  • English

Komunikacja poprzez blogerów – na tak czy nie?


Po co mi ci blogerzy?

„Po co mi to, co mi to da, kto to czyta, jakaś banda dzieciaków…” Tak marki często reagują na propozycję współpracy z blogerami. Co w czasach gdy 64% dorosłych Polaków regularnie korzysta z internetu[1], a ok. 40%[2] z nich regularnie czyta blogi, może okazać się złym podejściem. Skąd wziąć blogera, co mu powiedzieć i czego się spodziewać po współpracy?

Tak jak przy każdym działaniu biznesowym trzeba wiedzieć jaki ma się cel (skąd go wziąć – w poprzednim wpisie). Precyzyjne zdefiniowanie celu umożliwi wybranie do współpracy blogerów, którzy docierają do naszych odbiorców i przeprowadzenie wraz z nimi odpowiednich działań. Jest to istotne z tego względu, że współpraca z nimi jest nieco inna niż z dziennikarzami – w pewnym sensie pozwala popuścić wodze fantazji.

Jak wybrać blogera?

Bardzo dużo zależy od profilu działalności firmy i obszarów, w jakich się specjalizuje… Na przykład producenci narzędzi budowlanych, zależnie od celu swojej kampanii, mogą wybierać spośród autorów zajmujących się szeroko pojętym lifestylem, przez takich zajmujących się ozdobami wnętrz, ogrodów i DIY, po typowych majsterkowiczów.

Najważniejsza jest tematyka bloga i dopasowanie jej do wizerunku firmy. Dokładny research daje możliwość sprawdzenia, czy znajdziemy autorów pasujących do naszej strategii. Następnie warto upewnić się, jakie jest zaangażowanie czytelników – jak często komentują, czy są zainteresowani wpisami autora. To jest największa siła bloga – wierni czytelnicy, tworzący społeczność. Im większe grono odbiorców, tym jest on ważniejszy (a zasięgami często potrafią oni przegonić nawet mniejsze portale).

Jak rozmawiać i współdziałać?

Blogerzy zwykle starają się skracać dystans podczas rozmów z firmami, zbyt oficjalne podejście może ich w pewien sposób „wystraszyć”, a nawet zniechęcić do współpracy. Warto więc podejść do komunikacji mniej formalnie, z „ludzką twarzą”. Trzeba też pamiętać o przygotowaniu odpowiedniego budżet na taką współpracę – chyba, że znajdziemy blogerów początkujących, którzy zgodzą się na działania za samą możliwość testowania sprzętu.

Formę współpracy najlepiej określić wspólnie – autor najlepiej wie jak zachowują się jego odbiorcy, a także jaki przekaz jest wiarygodny. Choć oczywiście i z tą dowolnością nie należy przesadzać, żadna firma nie zapłaciłaby za negatywną opinię blogera nt. swoich produktów (o ile nie jest to elementem strategii J ). Warto dać jednak większą swobodę – na pewno nie sprawdzi się przesyłanie informacji prasowych i innych „gotowców”. Bloger ma własny styl i za to ludzie go kochają.

Treści przygotowane przez internetowego twórcę przechodzą zwykle na własność marki, stanowiąc ciekawe uzupełnienie wcześniejszych komunikatów skierowanych do mediów. Można je świetnie wykorzystać w działalności PR-owej firmy. W obecnych czasach takie przekazy wzmacniają wiarygodność i zbliżają firmę do obiorców.

[1] http://www.polskieradio.pl/42/273/Artykul/1468036,CBOS-kto-i-jak-korzysta-w-Polsce-z-Internetu

[2]Zależnie od grupy wiekowej – od 34% do 60% http://www.psbv.pl/BlogPower_raport.pdf